Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/120

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


aniołowie

Rozwiążmy, rozplećmy anielski wianek.

róża

Odwijam me skrzydła, wyplatam czoło.

aniołowie

My w niebo do domu lećmy wesoło.

róża

       90 Ja będę ją bawił nim błyśnie ranek,[1]
Na senném jej sercu złożę me skronie;
Jak święty apostoł, Pański kochanek,
Na boskiém Chrystusa spoczywał łonie.






  1. w w. 90—93 W tem wyszczególnieniu Róży, rozmiłowanej w Ewie, możnaby domyślać się delikatnej aluzji do uczuć samego Poety, który miał w herbie różę (Poraj). Róża wyszczególniona jest także w Prologu, w przemowie Anioła Stróża.