Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/105

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


duch

C’est juste. Dans ce jeu, uous sommes de moitié;
Il est savant, et moi, diable de mon métier.
J’étais son précepteur et je m’en glorifie;
En sais-tu plus que nous? parle, je te défie.

x. piotr

W Imie Ojca i Syna i Ducha Świętego.

duch

Ale stój, stój mój księże, stój, już dosyć tego!
Tylko, księżuniu, nie męcz napróżno: Czyś szatan,
Żeby tak męczyć?

x. piotr

Ktoś ty?

duch

Lukrecy, Lewjatan,
Voltaire, aller Fritz, Legio sum.[1]

x. piotr

Coś widział?

duch

Źwiérza.

x. piotr

Gdzie?

  1. ww. 104—105 Lukrecy, poeta rzymski (95—51 przed Chr.) twórca poematu o poglądzie na świat ateistycznym De natura rerum.
    Lewjatan: potwór biblijny. Poeta ma tu jednak na myśli tytuł dzieła filozoficznego, którego autor, Hobbes (1651) uzasadniał teorję absolutyzmu.
    Voltaire i Fryderyk W. znani z cynizmu i bezbożności.
    Legio sum: (legjon jestem) reprezentant sił niezliczonych złego ducha.