Strona:A. Kuprin - Miłość Sulamity.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


zbudować wielką świątynię Panu na górze Moriah oraz budowę pałacu w Jeruzalem. Ośmdziesiąt tysięcy kamieniarzy i siedemdziesiąt tysięcy tragarzy pracowało dzień i noc bez przerwy w górach i na przedmieściach miasta, a dziesięć tysięcy drwali z ogólnej liczby trzydziestu ośmiu tysięcy udało się pospiesznie na Liban, gdzie spędzili cały miesiąc pracy tak ciężkiej, iż odpoczywali po niej dwa miesiące; tysiące ludzi zbijało zrąbane drzewa w tratwy i setki marynarzy spławiało je morzem do Jaffy, gdzie je obciosywali Tyranie, najdoskonalsi w pracy stelarskiej i tokarskiej. Jedynie przy budowaniu piramid Chefrena, Chufu i Mikerinu w Gizechu, potrzeba było tak nieźliczonego tłumu robotników.
Trzy tysiące sześciuset dozorców miało dozór nad pracą, nad dozorcami miał władzę Azaryasz, syn Nathana, człowiek okrutny i sprężysty, o którym chodziły wieści, że nigdy nie śpi, wewnątrz trawiony ogniem nieuleczalnej choroby. Wszystkie zaś plany pałacu i Świątyni, rysunki kolumn, dawiru i Morza miedzianego, szkice ścian i tronów stworzył architekt Chiram-Abjus z Sydonu, syn kotlarza z rodu Naftalimów.