Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/66

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PIOSENKA.

Ptak mój złoty odleciał odemnie,
Dzisiaj tęsknię po nim nadaremnie
A roztęskniony smucę się i trwożę,
Bo myślę, że już nie powróci może
Ptak mój złoty...

Na obcych drogach i dalekich morzach
Zginął, jak słońce w przedwiecznych zorzach
Ptak mój złoty...
Tęsknię... coś szepcze, że niedarmo płaczę,
Bo już tych skrzydeł jasnych nie zobaczę.

Ukochany odleciał odemnie —
Dziś go czekam, wołam... nadaremnie.
Tęsknię, płaczę i serce mnie boli,
Bo na wieki wziął je do niewoli
Ptak mój złoty...

Gdzieś się zabłąkał, przepadł bez wieści,
Już mnie pieśnią słodką nie popieści
Ptak mój złoty —
Tęsknię... coś szepcze, że niedarmo płaczę,
Bo już tych skrzydeł jasnych nie zobaczę.

Ptak mój złoty odleciał odemnie,
Dzisiaj płaczę po nim nadaremnie,
A roztęskniony smucę się i trwożę,
Bo myślę, że już nie powróci może
Ptak mój złoty...

Włodzimierz Perzyński.