Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Nuit Blanche.

O droga! niech tej nocy w każdej srebrnej wazie
Woniejąca wieź kwiatów barwi się i pała.
Żadnych świateł! lśnić będzie marmur twego ciała
Jak marzenie w eterów skąpane topazie!

A Szczęście na swych skrzydeł migotliwej gazie
Nad pianinem zawiśnie — tam dłoń twoja biała
Łez i bolu anielski hymn będzie śpiewała
Mojej duszy tonącej w zachwyceń ekstazie.

Tak się kochać będziemy — cisi oniemieli,
I tylko pocałunek na rąk twoich bieli
Będzie kroplą, co z urny przepełnionej pada.

O Siostro! na nieb naszych przeczystej białości
Dziewicze pożądanie milczącej miłości
Rozbłyśnie — jako gwiazda wieczorowa blada...

Tłom. Kazimiera Zawistowska.