Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z cyklu sonetów „Gwiazdy“.
SONET VIII.

Gwiazdy! Powiedzcie! Przed epok milionem,
Gdy ziemia była wiosenną i młodą,
I lśniła wiecznie kwitnącą pogodą
Pod niebem wiecznie w bezmiar rozzłoconem —

Czy nie błądziły w uroczysku onem,
Nad oceanów nieprzejrzaną wodą,
Wówczas sny, cienie, z aniołów urodą,
Będące ciszą i światłem wcielonem?

Powiedzcie: jasne te, pradawne cienie,
Oceanową zadumane głuszą;
Po wirze przemian, co, się nieskończenie

Rodzą ze siebie i okwitłe głuszą,
Czy, własne swoje straciwszy istnienie,
Nie są w nas niebem zadumaną duszą?

Kazimierz Tetmajer.