Strona:Życie tygodnik Rok II (1898) wybór.djvu/120

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dzie. Skoro doszedł do miejsca: »Wczoraj powiedziałaś mi: »drogi Alfie!« czy to twa myśl!?« nie mógł się zatrzymać. Oczywiście. Pierwszy raz w swem życiu!
Ale serca słuchaczy na chwilę bić ustały...
Tak czytał do końca.
Skoro doszedł do końca, było cicho jak w kościele.
Na twarzy każdego można było książkę odczytać.
W sercach wszystkich widział swą książkę.
Więc czuł: »Rzuciłem skarb w świat!« i »Amen!«