Strona:Żółty krzyż - T.II - Bogowie Germanji (Andrzej Strug).djvu/246

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


odpowiedzno który, co będą jadły jutro szczury wszystkich dominjów brytyjskich?
— Szczury... dominjów... brytyjskich... I to jutro? Jedź dalej, bo mi się...
— Jutro? Powiedz naprzód, co żarły dzisiaj, to pomyślę o jutrze!
— Redaktorze, sam nie wiesz, że jesteś na dobrej drodze.
— Nie wiem! Nie wiem i przestańźe nas człowieku dręczyć!
— Dobrze! Ponieważ nie dajecie mi być dowcipnym, powiem wprost. W wiadomym raporcie Admiralicji udowodniono cyframi, że wskutek sparaliżowania żeglugi w ciągu roku zeszłego w jednej Australji szczury zjadły trzy miljony tonn zboża przeznaczonego na eksport. W raporcie nie podano ilości szczurów, niezbędnych do takiej operacji...
— Uchodzi to zapewne za tajemnicę wojskową!
— Nie mogło być takiego raportu!
— Był! Był, w sierpniu roku zeszłego! Przypominam sobie doskonale. Z australijskich szczurów śmiał się cały parlament...
— Nasz parlament składa się z ludzi małej wiary i żadnej wiedzy, bo z tej zawrotnej cyfry trzech miljonów zniszczonych tonn można wysnuć najradośniejsze wnioski. Naprzód, biorę pod uwagę potworne mnożenie się szczurów, zwłaszcza w tak sprzyjających warunkach — o tej porze niezliczone kwintyljony i więcej szczurów pożarły już całą