Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


bistego laboratorjum w Ludwigshafen oraz obiecuję w każdej potrzebie służyć dobrą radą, ale całość zadania i odpowiedzialność za nie musi spaść na kogoś innego. Gdyby mnie upoważniono do wskazania kandydatów na to stanowisko, wymieniłbym do wyboru trzech z pośród moich znakomitych kolegów, a miano...
Pierwszy generał-kwatermistrz oderwał oczy od okna, spojrzał mocno i uderzył dłonią w stół, profesor Wager urwał na pół słowie.
— Nie będziemy rozprawiali o kandydatach! Jest tylko jeden w Niemczech i na świecie — to chluba wiedzy niemieckiej, niezastąpiony i jedyny — nasz stary lew, Wager!
Profesor uczuł w oczach łzy wdzięczności za te słowa, nadchodził moment najbardziej niebezpieczny, obezwładniony wzruszeniem kto wie czy się nic zgodzi podjąć się zadania wręcz niemożliwego do wykonania.
— Dziękuję, panie generale, z głębi serca dziękuję! A jednak nie mogę. Jestto dla mnie zupełnem niepodobieństwem. Nie mam zdrowia, nie mam sił ani dawnej wiary w siebie. I gdyby jeszcze ojczyzna stała w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa... Gdyby wisiała nad nami klęska...
— A skąd pan ma pewność, że tak właśnie nie jest?
— Teraz? Po dwóch — co mówię — po trzech kolosalnych zwycięstwach pana generała? Kiedy nasze armje przekroczyły Marnę i maszerują na Pa-