Strona:Żółty krzyż - T.III - Ostatni film Evy Evard (Andrzej Strug).djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wiem nieśmiertelny żołnierz niemiecki już przemógł wszystkie trudności, nędzę i błędy wodzów.
— Zresztą nie mogę nie wierzyć w zwycięstwo choćby dlatego, że — proszę sobie tylko wyobrazić coby z nami było, gdyby nas wkońcu sprali? Przechodzi to wszelką wyobraźnię, więc wierzę, wierzę, wierzę, bo inaczej trudnoby było wyżyć.
Claude powstał, ale nie mógł się odczepić od gaduły, gdyż musiał on dokończyć opowieści o Evie Evard, która znikła w tajemniczy sposób ale w ostatnich dniach odnalazła się aż w Paryżu, co jest najlepszym dowodem, że należała ona do niecnej szajki szpiegów francuskich, świeżo właśnie wykrytych. Generał von Sittenfeld, skompromitowany i ośmieszony, miał popełnić samobójstwo, ale wkońcu żyje, został zawieszony w funkcjach i z rozpaczy zgłosił się na front.
Na Schlossgartendamm Claude został zagabnięty niespodziewanie o imię ojca, gdyż w Worms opowiadano właśnie w tych dniach ciekawe rzeczy z przed lat trzydziestu o niejakim Ludwigu Helmie, człowieku jakimś nadzwyczajnym, który po nieszczęśliwym pojedynku musiał emigrować do Ameryki.
Claude stropił się, zapomniał imienia ojca i pomimo rozpaczliwego wysiłku żadne imię nie przychodziło mu do głowy. Nie mógł zmyśleć czegoś napoczekaniu, boć to nieszczęsne ojcowskie imię było zanotowane w papierach, związanych z legalizacją jego pobytu w Niemczech, a nawet w księgach meldun-