Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/90

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


MIECZ BOŻY.


Ostrze miecza w pierś mi godzi;
Czułam, jak mię wskróś przebodło!
Miecz ma Boski herb i godło —
Więc i wielkie czyny zrodzi.

Pchnięcie miecza ranę wierci;
A choć z rany umrzeć muszę,
I przez srogie przejść katusze,
Nowe życie tryśnie z śmierci.

Czyż ożywia, to co zgładza?
Czy śmierć może dawać życie,
Albo zbawiać przez zabicie?
Życie z śmiercią czyż się zgadza?

Jest to dziełem mocy bożej
Że kto przeszedł przez bój taki,
Tryumfalnie w górne szlaki
Wzięci, — wielkie czyny stworzy.