Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/76

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


NAJŚWIĘTSZA PANNA.

Piłacie o mój Piłacie!
Niedajcie męczyć mi syna
Niesłusznie go obwiniacie
Bo jakaż jest jego wina?


POSPÓLSTWO.

Na krzyż, na na krzyż zbrodniarza!
Wyroku nic nieodmieni,
On co się królem być mieni
Naszą starszyznę znieważa.


PSOŁANIEC.

Patrz już niosą krzyż drewniany
Tłum go stawia obłąkany,
I na krzyża wysokości
Zawiesi światło światłości.


NAJŚWIĘTSZA PANNA.

O krzyżu z jakiej przyczyny
Bierzesz go? On mój jedyny
Możesz być winnym obrazy
Ten, co wolen grzechów zmazy?


POSŁANIEC.

Patrz już za rękę go wzięto
Na krzyżu ją rozcięgnięto —
Dłoń przebił na wskroś gwóźdź wielki
I uwięznął w głębi belki.