Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W rzeczy samej są one na wskróś realistyczne w tem rozumieniu, że nie będąc płodem zwykłej wyobraźni, są wiernem odbiciem się tego mistycznego świata, jaki się odkrywał wewnętrznemu oku, i że tak się wyrażę: zmysłami duszy, dał się dotykać w chwilach ekstazy.
Ma więc ta poezya mistycznej miłości, wszystkie warunki poszukiwane w poezyi światowej: będąc duchową, nie przestaje być realną.
Gdy najwznioślejsze i najoryginalniejsze z wytłumaczonych tu kantyków złożone były zaraz po wyjściu ze stanu zachwycenia, a ten stan służył tylko niektórym wybranym i błogosławionym duszom — tedy dla innych, usiłujących się wznieść do tej wysokości natchnienia, a obdarzonych jeniuszem poetycznym, pozostała niejako wskazówka, jakim nastrojem powinny brzmieć ich światowe lutnie, aby nie spadły z tych idealnych wyżyn, w wir niskich celów, popisujących się sztuką dla sztuki.
Za tą wskazówką poszedł u Włochów Dante, Petrarka, Wiktorya Kolonna, Michał Anioł, Torkwato Tasso.... U Hiszpanów Leon z Leonu, Lopez de Vega, Kalderon i wielu innych, którzy nieśmiertelnemi dziełami stworzyli dwie najwspanialsze literatury w całem chrześciaństwie.
W jednej żył rycersko-poetyczny duch św. Franciszka Serafickiego, w drugiej szczytny żar