Strona:Śpiewnik kościelny katolicki (T. Flasza, 1930).djvu/167

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


O Gwiazdo Betlejemska, oświeć jasno drogi,
Bym nad przepaścią grzechu, nie postawił nogi,
Lecz doszedł z wiarą w sercu do żłóbka Bożego,
I rzekł: „Boże nie odrzuć w grzechu ludu swego”.



137. O tej dobie, leżał w żłobie.

O tej dobie, leżał w żłobie,
Syn wiekuisty, z Panny przeczystej.

Ta dziewica, Królewicza
Nam porodziła, grzech Nim zgładziła.

Osioł z wołem pod okolem, nisko padają, pasterze grają,
Trzej Królowie swoje zdrowie, z upominkami niosą go sami.

I Anieli się zdumieli, widząc swojego, Pana naszego.
Święty, Święty niepojęty, Jemu śpiewają, cześć, chwałę dają.

Także i my z wesołymi, pójdźmy pieśniami a nie waśniami
Przywitawszy, pokłon dawszy, z serca szczerego, szanujmy Jego.



138. o tej dobie, leżał w żłobie. (2-ga mel.)

O tej dobie, leżał w żłobie,