Stary ułan

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Stary ułan
Pochodzenie Dzieła Aleksandra Fredry tom XIII
Data wydania 1880
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Wł. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

STARY UŁAN.



Jak raz biało, raz czerwono
Nasz proporzec mignie w oku
I zafurczy pieśń szaloną...
O potęgo! o uroku!

Precz z pod ramion kule moje!
Czapkę, pałasz, chwytam skoro,
Już o własnéj sile stoję...
Niech podagrę diabli biorą!
Hej! Ułany! szczęść wam Boże!
Wsadźcież i mnie na rumaka;
To mi krzesło, to mi łoże
Dla żołnierza, dla Polaka.
Czapkę na bakier nacisnę,
Aż zaszumi białe pióro,
Wąs podkręcę... szablą błysnę,
Niech podagrę diabli biorą!
Kiedy pod Napoleonem
Nasz Książe Józef dowodził,
Sława biła wielkim dzwonem,
Aż świat cały z nami chodził.
Wtedy w krwawem wrogów mrowiu
Lanca była mi podporą,
Kulim nie znał jak z ołowiu —
Niech podagrę diabli biorą!
Zaśpiewajmy, hej ułany!
„Jeszcze Polska nie zginęła“
Razem, zgodnie, jak organy,
Kiedy chwalą boskie dzieła!
Człowiek w górę wzrok zatrzyma,
A koń furknie, pójdzie skoro,
Niech nam żyje pieśń rodzima,
Niech podagrę diabli biorą!
Żyłem, zginę z ułanami,
Niech mi trąbka w szczęku broni
Między braćmi, między wami,
Mój ostatni marsz zadzwoni,

Niech się ze mną, co chce, stanie,
Przyjmę z skruchą i pokorą,
Ale kule... w piec Mospanie,
Niech podagrę diabli biorą!
Hola! hola! Towarzysze,
Już za późno... próżne chęci,
Serca w sobie już nie słyszę,
A po kościach świder kręci.
Szczęść wam Boże! idźcie dzieci,
Bądźcie Matki Wy podporą;
Nie dla mnie słońce już świeci,
Niech podagrę diabli biorą!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.