Sonety (Shakespeare, 1922)/XCIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł XCIII
Pochodzenie Sonety
Data wydania 1922
Wydawnictwo Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska“
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kasprowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
XCIII.

Tak więc żyć będę, jak mąż oszukany,
Wierząc w twą wierność: zdawać mi się będzie,
Że w twej miłości niema żadnej zmiany:
Serce gdzieindziej, wzrok twój ze mną wszędzie.
Złość w twych źrenicach wszakże nie widnieje,
Więc nie dostrzegą przemian; w innych oku
Fałszywe serce pisze swoje dzieje
To brwi marszczeniem, to wściekłością wzroku.
Na rozkaz nieba w twych narodzin chwili
Ma w twem obliczu miłość mieszkać zawsze;
Niech się twe serce i myśl, jak chce, sili,
Ma być spojrzenie twe jak najłaskawsze,
By jabłko Ewy piękne twe oblicze,
Choć twoja wartość to widmo zwodnicze!





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Jan Kasprowicz.