Sonety (Shakespeare, 1922)/LXI

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł LXI
Pochodzenie Sonety
Data wydania 1922
Wydawnictwo Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska“
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kasprowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
LXI.

Przez cię twój obraz ciężkie me powieki
Trzyma otwarte w grubej nocy ciemnię?
Przez cię mym oczom sen ciągle daleki,
Gdyż cienie, twemu podobne, drwią ze mnie?
Twój-że to duch jest, wysłany przez ciebie
Z takiej oddali, by śledził me czyny,
Żali w nich jakaś wada się nie grzebie,
Twojej zawiści treść i cel jedyny?
O nie! Twa miłość nie jest taka duża,
Chociaż tak wielka! O nie, tak się darzy,
Iż moja miłość oczu swych nie zmruża,
Jeno wciąż stoi przy tobie na straży!
Ja tutaj czuwam, ty tam — widowisko
Smutne: odemnie precz, innych zbyt blisko.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Jan Kasprowicz.