Sonety (Shakespeare, 1922)/CXXVIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł CXXVIII
Pochodzenie Sonety
Data wydania 1922
Wydawnictwo Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska“
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kasprowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
CXXVIII.

Ilekroć, dźwięku mój, dobywasz dźwięki
Z szczęsnego drzewa, lubemi palcami
Poruszająca druty strun w przemiękki
Ton, co tak słodko moje uszy mami,
Odczuwam zazdrość i wstyd, że klawisze
Mogą całować dłoń twą, zaś me wargi,
Miast rwać swój owoc, muszą, wryte w ciszę,
Na tę ich czelność spoglągać bez skargi.
Dlatego radby zmienić je na drewna,
Pod twemi palcy skaczące, gdyż wlewa
Mniej w żywe usta życia ma królewna,
Niżeli w martwe te kawałki drzewa!
Gdy stąd im takie płyną szczęścia zdroje,
Zostaw im palce, mnie daj usta swoje.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Jan Kasprowicz.