Sonety (Shakespeare, 1913)/LXXXIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł Sonety Shakespeare’a
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wydania 1913
Druk W. L. Anczyc i Sp.
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Maria Sułkowska
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
LXXXIII.

Barw świeżych stale widząc w Tobie czary,
Nie dodawałem barwy Twoim licom.
Sąd mój był dobry, albo dobrej wiary,
Iż wszystkie sztuki skarbów Twych nie zliczą.
Przetom w głoszeniu zasnął Twojej chluby,
Abyś okazał w Twej żywej istocie,
Iż nowożytny pisarz siebie gubi,
Gdy lśni Twa cnota, gdy mówi o cnocie.
Ale milczenie poczytałeś grzechem,
Choć chlubą moją milczenie rozumne:
Nie krzywdzę, niemy, piękna złudy echem,
Inni miast życia, przynoszą Ci trumnę.
I więcej życia w Twoim oku świeci,
Niż go wymyślą dwaj Twoi poeci.


Grafika na koniec utworu 3.png




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Maria Sułkowska.