Sonety (Shakespeare, 1913)/CXXXII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł Sonety Shakespeare’a
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wydania 1913
Druk W. L. Anczyc i Sp.
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Maria Sułkowska
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
CXXXII.

Lubię Twe oczy, a one nadobne,
Wiedząc, że wzgardą dręczy mnie Twe serce,
Czarność oblekły i wdzięcznie żałobne,
Z współczuciem patrzą, gdy w bólu się wiercę.
I ani słońce nieba porannego
Przystało lepiej szarym licom wschodu,
Ani też gwiazda skłonu wieczornego
Chwalebniej błyśnie wśród mroków zachodu,
Niż lico Twoje lśni oczu żałobą.
Zwól dufność czerpać w ich litosnej toni!
Bo skoro litość Twoją jest ozdobą,
To się i serce ku litości skłoni.
A kląć się będę, że Piękność jest czarną,
Nie-śniada piękność złudą jedno marną.


Grafika na koniec utworu 3.png




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Maria Sułkowska.