Sonety (Shakespeare, 1850)/LXXIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł Sonety
Pochodzenie Wybór sonetów Szekspira, Miltona i lorda Bajrona
Data wydania 1850
Druk T. Glücksberg
Miejsce wyd. Wilno
Tłumacz Konstanty Piotrowski
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
73)
XIII.

Czas na mnie widno! jestem jako w porze lodu
Drzewo z kilką listkami, resztę wiatr rozrzucił.
Na tych wzniosłych gałęziach, które drżą od chłodu,
Siedzący niegdyś ptaszek, piosnkę szczęścia nucił.

We mnie dostrzeżesz blade światełko promyka,
Co po zachodzie słońca połyska na niebie,
Wkrótce ta, która wszystkie utwory przenika,
Siostra śmierci noc, w cieniach te szczątki zagrzebie.

We mnie dostrzeżesz blask żaru okrytego pyłkiem,
On w popiołach w młodości swojéj dogorywa,
Jak na łożu gdzie śmierci cień wieczny okrywa,
W żywotnéj mocy, własnym strawiony posiłkiem.
A tak widzisz najdroższa! skąd mój kres nadpływa,
Miłość była mém życiem, miłość życia schyłkiem.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Konstanty Piotrowski.