Sonety (Byron, 1850)/Do Żenewry II

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor George Gordon Byron
Tytuł Sonety
Pochodzenie Wybór sonetów Szekspira, Miltona i lorda Bajrona
Data wydania 1850
Druk T. Glücksberg
Miejsce wyd. Wilno
Tłumacz Konstanty Piotrowski
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Do Żenewry.
II.

Nie troski myśl powlekła bladością twe lice,
Lecz jak słodką bladością! Gdy iskra radości,
Na tém wdzięczném tle rzuci róży błyskawice,
Serce me wzdychać będzie do słodkiéj bladości.

Niech przy blasku twych oczu inny błysk nie łudzi,
Kiedy twych oczu w pełni światłość zajaśnieje,
Macierzyńskie uczucia w sercu mojém budzi,
Lube, jak gdy wśród tęczy deszczyk ziemię zleje.

Gdy z pod tych długich rzęsów oko się odsłania,
Dusza w melancholijnéj jawi się dobroci;
Jest to Serafin, który obliczem świat złoci,
Niepodległy cierpieniom pełen zlitowania.
I w chwili, kiedy ku mnie swe wejrzenie rzuci,
Nie wiem czyli czci więcéj czuję, czy kochania?




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: George Gordon Byron i tłumacza: Konstanty Piotrowski.