Przejdź do zawartości

Skrzydlaty złoczyńca/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Julian Tuwim
Tytuł Skrzydlaty złoczyńca
Pochodzenie Rzecz czarnoleska
Wydawca Wydawnictwo J. Mortkowicza
Data wyd. 1929
Druk Drukarnia Naukowa T-wa Wydawniczego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

6

O, ciemny łaskawy wietrze, oddechu skłębionych, burzą rozdętych obłoków! Idę, jakgdybym uciekał a przecież spokojny jestem. Cóż mi te łuny za mną, czerwone jak ich sztandary? Cóż mi te sztandary, łopocące nad czarnemi tłumami, jak nad wielką wspólną mogiłą! Ja pod tobą idę, wysoki i szumny sztandarze wichru! O wieczna, taneczna włóczęgo wietrzna! Że też nie potrafię wymodlić się do dna, jeno muszę ręce wyciągać i płakać i rozpłakane szczęście moje tobie powierzać, święty bezcelu, nieodgadłe jutro, oceanie płynących ku mnie wydarzeń!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Julian Tuwim.