Sierota (von der Vogelweide, 1895)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Walther von der Vogelweide
Tytuł Sierota
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kasprowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

7. Sierota.[1]

O starsza jest korona, niźli król Filip, tak!
Dla oczu wszystkich ludzi podziwu jest-to znak,

Że ona jego skroni tak ślicznie przystoi.
I on jej wielce godzien, ten nasz cesarski pan;
Któż mógłby ich rozłączyć, by nie był niecnym zwan?
I jedno ani drugie hańby się nie boi:
Wzajemnym blaskiem lśnią się wciąż
Drogie kamienie i młody, luby mąż,
Że w oczach książąt aż rozkosz drży.
A kto w wątpieniu ma wyrok swój,
Niech spojrzy, z czyjej skroni śle kamień blasków zdrój:
Bądź gwiazdą książąt, „sieroto“ ty!


Przypisy

  1. Wielki kamień w koronie cesarzów niemieckich, nazwany sierotą, gdyż drugiego podobnego wówczas nie znano. Wiersz ten napisany był r. 1198 z powodu koronacyi Filipa Szwabskiego.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Walther von der Vogelweide i tłumacza: Jan Kasprowicz.