Serenada przed willą

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Robert Browning
Tytuł Serenada przed willą
Pochodzenie Poeci angielscy
Wydawca Księgarnia H. Antenberga
Data wydania 1907
Druk W. L. Anczyc i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kasprowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
SERENADA PRZED WILLĄ.
 

Mnie-ś słyszała dzisiaj w nocy,
Gdy nie świecił księżyc złoty,
Gdy nie było w gwiazdach mocy,
Aby przeciąć nieb namioty —
Zmarł wraz z życiem blask sierocy.

Gdy nie brzękła ani mucha,
Zmilkł głos świerszcza i puszczyka,

Gdy noc taka ciemna, głucha,
Wówczas moja to muzyka
Popłynęła ci do ucha.

Ciężko brzemię snu się kładło
Na pierś ziemi: w tem ponury
Strop się skrwawił. Błysk — widziadło!
Stąd, gdzie grot ten przeciął chmury,
Kilka kropel deszczu padło.

Luba, droga! Te, co pieszczę,
Słowa moje przenajszczersze,
W śpiewie-m zamknął; a gdy jeszcze
Nie starczyły śpiewne wiersze,
Dopomogły strun tych dreszcze.

Tak minęła noc... Tojady
Majaczyły w szarym świcie,
Nowy dzień się jawił blady;
Lecz jam poszedł, nim obficie
Jął rozjaśniać dróg mych ślady.

Czem się staną me nadzieje,
Słowa, śpiew i lutni struny?
«Gdy się życia krok zachwieje
W czas wieczornej, zblakłej łuny» —
To-ć słyszałaś? — «w mroków knieję

Niechaj przyjdzie ukochany
Duch, co złego mnie ustrzeże,
Noc zamieni w dzień, na łany

Wyprowadzi jasne, świeże,
Cierpliwością kojąc rany»...

Nie mów, jak się nieraz słyszy —:
«Zło na złego! Życia łono
Gdy pod jarzmem ledwie dyszy,
Klnący włodarz lepszy pono,
Niż ten śpiew w ulicznej ciszy.

Gdy nie błysnął krąg księżyca
I bezgwiezdne są niebiosy,
Kiedy nagła błyskawica
Spuści kilka kropel rosy,
Burza idzie gromolica.

Gdy się kryje ćma, w głęboki
Mrok gdy sady nie brzmią ninie,
Ma-ż głos inny te uroki,
Aby mogły w tej godzinie
Dać się słyszeć czyjeś kroki?»

— — — — — — — —»

Jaka ciemność dom twój tłoczy,
Okna czarne — jak okrutnie!
Sad zawiścią kłuł mi w oczy,
Zgrzyt żelazne słały wrótnie,
Gdym uchodził od tej mroczy.


Poeci angielscy - Grafika na koniec utworu.png




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Robert Browning i tłumacza: Jan Kasprowicz.