Samolot (Birkenmajer, 1929)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Samolot
Pochodzenie Dziecięce Kłopoty
Wydawca Wydawnictwo Polskie R. Wegnera
Data wydania 1929
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tomik
Pobierz jako: Pobierz Cały tomik jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
Józef Birkenmajer - Dziecięce Kłopoty p27.png


SAMOLOT.

Patrz, Wojtasku, tam do góry,
jak samolot leci chyży!
To zakręci, to się zniży,
to się wzbija znów nad chmury!


Patrz, przeleciał — aż się migło —
nad domem naszego wujka.

Zabrzęczało wartkie śmigło
niby wielka mucha-plujka!
Miło bujać jak ten pilot,
co w tym samolocie jeździ,
całe miasto znać na wylot,
gdzie kto mieszka czy się gnieździ.
Ile można mieć oskomin,
uprawiając tę awjację,
kiedy widzi się przez komin,
co kto jada na kolację!

— — — — — — — —

Mały Pierot, smętna lala,
liczko wielce ma ponure,
bo mu Wojtuś nie pozwala
spojrzeć na te cuda w górę!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.