Przejdź do zawartości

Sąsiad

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Sąsiad
Pochodzenie Ziemia wolna
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wyd. 1930
Druk Drukarnia Ministerstwa Spraw Wojskowych
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
SĄSIAD


Napchałeś tytoniem tureckim 200 papierosów.
Mam je w szufladzie.
Ale jak Szyllerowi jabłka nie dają natchnienia.
Tęsknię za Turcją.
Rosła brunetka twoja wietrzy czerwone bety
na balkonie. Nie
Jesteś poetą. Jesteś szczęśliwy. A ja małej córeczce
Daruję mandarynkę. Ona woli ogryzać paznokcie lub
Ssać brudną piąstkę gdy wesołem syczeniem pali się
piecyk gazowy.
Mówiłeś kosztuje 20 złotych i skarżyłeś się na
Urząd Podatkowy. Wspólne mamy troski ale
szczęścia nasze
Są odmienne. Różnimy się w odmianie róż.
To decyduje.
Nie masz ambicji która mnie pożera. Prowincjonalnego
poetę. Masz bety.
Sąsiedzie!! Nie goliłem się cały dzień. Noc
melancholji. Jestem jak ty.
Zarośnięty. Podobni. Bardziej podobni niźli
kiedykolwiek.
Pojmiesz. To ja wiem za nas dwóch. Przeto
Siedzę w samotności jak zwierzę. A ty grzejesz
zgrabiałe
Ręce i sięgasz po kolczyki żony. Nie podchodź.
Godzina

Późna a gwiazda zielonkawa na wschodzie do
Którego tęsknię. Potykasz się. Stykamy się obaj na
Schodach. W ciemności ukłonisz się uniżenie
ty spracowany i u-
Bogi. Ale nie oczekuj pomocy. To ja. Gdybyś
wiedział kim
Jestem nie zechciałbyś mnie znać.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.