Rozmyślania (Lange)/VII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Lange
Tytuł Rozmyślania
Data wydania 1906
Wydawnictwo Wacław Wiediger
Drukarz Drukarnia W. L. Anczyca
i S-ki
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
VII

Nie jestem liryk. We mnie biją wody
Jakichś tragicznych bezdeni posępnych:
W poświstach wichru, gromach niepogody,
Ku lodom pustyń dążę niedostępnych.

Jeśli gdzie dzwonią jakie pieśni sielskie —
Wiem — nie mej duszy pieśń ta towarzyszy;
Mnie ominęły jej skrzydła anielskie,
I tylko tęsknię do tych skrzydeł ciszy.

Burza jest moim wieczystym żywiołem,
Ale to burza niewidzialna ducha:
Kto na mnie patrzy, roi, że usnąłem,
A we mnie wicher za wichrem wybucha.

Czy nigdy, nigdy nie ustaną burze?
Więc rzekłem: Kwiaty niech mam ku ozdobie!
Róże chowałem i zakwitły róże,
Lecz róże czarne, jak kiry na grobie.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Lange.