Rojenia

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Bronisława Ostrowska
Tytuł Rojenia
Pochodzenie Opale
Data wydania 1902
Wydawnictwo Jan Fiszer
Drukarz W. L. Anczyc i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


ROJENIA.

Lubiłabym płynąć przez wiry tych głębi,
Gdzie woda się burzy, i kipi, i kłębi,
I białą rozpryska się pianą,
I chciałabym wtedy opuścić w dół wiosła,
By fala szalona łódź moją uniosła
W błyskawic krainę nieznaną.

I chciałabym dosiąść dzikiego rumaka
I lecieć przez stepy, — gdy pustka wkrąg taka,
Że wiatr jeno świszcze i wyje:
Pijana przestrzenią w dal leciećbym chciała,
Pić rozkosz bezmiaru i tonąć w nim cała
Jak ptak, co nad światem wiatr pije.

I chciałabym zasnąć... nie w nocnych chwil ciszę,
Lecz kiedy jodłami zły wicher kołysze,
A niebo od gromów się żarzy;
Nad brzegiem przepaści bezdennej i czarnej,

Gdzie orzeł się nawet wśród pustki cmentarnej
Na skrzydłach szerokich nie waży.

A kiedy sen nocy rozściele się wkoło,
Ja chciałabym oprzeć na głowie lwa czoło,
Kark złoty opasać ramieniem,
Do grzywy królewskiej przytulić mu głowę,
I w żarach pustyni sny roić tęczowe
Pod nocy gwiaździstej sklepieniem...




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Bronisława Ostrowska.