Psalmodia polska/Psalm VIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Wespazjan Kochowski
Tytuł Psalmodia polska
Data wydania 1859
Wydawnictwo Wydawnictwo Biblioteki Polskiej
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
P S A L M VIII.

Domine quis habitabit in tabernaculo tuo. Psal.14.

Prośba o dobrego pana, podczas interregnum.


Panie, któż osiędzie tron w przybytku Twoim? i kto namiestnikiem naznaczony, aby potężną ręką uprzątał dolegliwości nasze?
Albowiem wybiła górę mizerya Polski, od drapieżnych uciśniony a górnolotny orzeł wypierzywszy się, jest jako jedno gołąbie, porzucone od matki.
Zginęły ozdoby sławnej niegdy Sarmacyi, a żelazne na pograniczach słupy w Elbie i w Dnieprze postanowione, przepadły.
Niedawno od Czarnego morza aż do Baltyckiego oceanu, ciągnęły się wzdłuż okolice nasze; a od Krępaku i węgierskich Alpes wszerz, aż w mroźne zachodziło Tryony.
Teraz spustoszały jedne, drugie zawojowane kraje, a my we środek zamknieni, kurczymy się jak skóra od ognia, albo krew zbiegająca się ku sercu.
Któż nam wróci przeszłych zwycięztw ozdoby? kto odnowi złote lata pokoju, cnotą i szczęściem kwitnące.
Słaba nadzieja, abyśmy w dawnej porze widzieli ojczyznę naszą, stojącą po prawicy królewskiej, odzianą rozmaitością, rozmaitością zwycięztw, przez wydartych krajów odwetowanie; dalej, na cudze nie chciwą, kiedy swoje spełna.
Ty o Boże nasz w to potrafić umiesz, który sam jako królestwa zakładasz, tak im i rządce podajesz.
Opatrzność Twoja Panie stanowi przełożonych, bez której nietylko ten świat stać nie może, ale też i włos z głowy ludzkiej nie spadnie.
Zna ją oracz, gdy posiewa rolą nasieniem, zna i pasterz, od niej sam i z trzodą strzeżony.
Ta zaprawdę sama narodom króle podaje, Ta poddane przeciwko panom w posłuszeństwie trzyma.
Jako zegar w ręce nakręcającego czas pomierza, tak wola boska wszystkiem dysponuje, zostawiwszy wolną wolę człowiekowi.
Zaczem my dobrego rządcę wyglądamy z nieba, od Ciebie Boże nasz, któryś jest opiekalnikiem ludu twego.
Fortunni monarchowie, którzy za ordynansem Jehowy trony osiadacie, a namiestnikami bywszy, pomnijcie się być ludźmi, i dla ludzi wywyższonymi.
Wydaszże i teraz Panie upodobanego Tobie, a nam potrzebnego króla; a pożądanym zgodnej elekcyi skutkiem, ukoronuj oczekiwania nasze.
Teraz zwłaszcza gdy snopek umknął się z pola polskiego, nagródź Panie znakiem zbawiennym, żeby był nieprzyjaciołom krzyża twojego strasznym.
Choć nam bogactw Krezusowych, ani pokładów Midy w posagu nie przyniesie: dość aby żył w zakonie Twoim bogobojny, a w czynieniu sprawiedliwości czuły.
Wspomnijże Panie na Polskę i jej w wierze Twojéj stateczności, której nieporuszenie dotrzymała, jak obfitując w szczęściu, tak uciśniona w przygodach.
A my owce pastwiska Twego, będziem Cię wielbić, o oko niezmrużone nad nami! i opatrzności Twojej za dobrego pasterza dziękować nie przestaniem na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.
Jako była na początku, tak i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Wespazjan Kochowski.