Przejdź do zawartości

Przypadek w piwnicy (Węgierski, 1888)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Tomasz Kajetan Węgierski
Tytuł Przypadek w piwnicy
Pochodzenie Pisma wierszem i prozą Kajetana Węgierskiego
Wydawca Księgarnia F. H. Richtera
Data wyd. 1888
Druk F. A. Brockhaus
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
PRZYPADEK W PIWNICY.

Nie bardzo dawno przypadek się zdarzył,
Ksiądz prałat kwestarz o nim mi dziś gwarzył.
Czy to jest prawda, czy to rzecz zmyślona,
Ja powiem jak mi była doniesiona.
Na Rusi, niedaleko miasteczka Głogówka,
Żyje majętna i nieszpetna wdówka.
A że ludzka w swoim domu,
Więc nie bronny wjazd nikomu:
Senatory, dygnitarze,
I sąsiedzi i kwestarze,
Starzy, młodzi i fircyki,
Proboszczowie, kanoniki,
Owo zgoła wszyscy święci
Zawsze grzecznie są przyjęci.
Latem raz było, kiedy wszyscy słudzy,
Jedni w jagody, w grzyby poszli drudzy,
A pani sama, że było gorąco,
Została z panem i panną służącą:
Wtém, jak zwyczajnie zawsze tam bywało,
Gości się wiele zjechało.
Nie było komu, tak się zdarzyło,
Pannie po wino trzeba iść było:
Panna lękliwa
Pazia z sobą wzywa.
Idą więc w dwojgu, lecz czy licha zjedli?
Oboje gdzieś siedli:
Mija godzina,
A nie masz wina.
Pani zła, że czeka,
Posłać zaś po nich nie ma w domu człeka.
Szczęściem, w pokoju, chłopczyk był w lat pięciu:

Każe więc imość temu iść dziecięciu.
Bieży chłopczyna, zagląda w piwnicę;
Nie wiem jaką tam ujrzał tajemnicę...
Cofnie się pędem tylko do jejmości,
Tak przelękniony krzyknie w pośród gości:
„Ach! moście dobrodzieje!
Źle się u nas dzieje:
Panna leży bez duszy, już, już dogorywa,
A paź kiedy niekiedy sam się jeszcze kiwa.“







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Tomasz Kajetan Węgierski.