Przejdź do zawartości

Przy maszynie do szycia

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Morris Rosenfeld
Tytuł Przy maszynie do szycia
Pochodzenie Antologja poezji żydowskiej
Redaktor Samuel Hirszhorn
Wydawca Bracia Lewin-Epstein i S-ka, Warszawa, Gęsia 5
Data wyd. 1921
Druk Drukarnia Lewin-Epstein, Warszawa, Pawia 38
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Alfred Tom
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

PRZY MASZYNIE DO SZYCIA.

Spójrzcie na tego człeka tam!
On sił resztkami żyje; —
Lecz bez ustanku, dzień za dniem
Wciąż szyje, szyje, szyje.

Uchodzą dni, miesiące w dal
Za rokiem rok upływa;
Przygarbił mu się wątły kark,
Lecz praca trwa straszliwa.[1]

Z czoła mu ciurkiem kapie pot,
Rumieńce niemoc spędza;
Nie siła już pracuje tu,
Lecz pcha i goni — nędza!

Noc tyle mu wyssała łez,
Od lat już nie schną oczy, —
A każda suknia, którą szył,
We łzach się gorzkich moczy.

Jakiż go jeszcze czeka los?
Trapiony coraz srożej,
Długo-ż ma straszne koło gnać?
Co temu kres położy?

Nie wiem; — lecz tego-m pewny jest:
Gdy padnie raz bez sił,
Wnet inny go zastąpi człek
I będzie szył i szył...








  1. Przypis własny Wikiźródeł Ten wers w oryginale nie ma wcięcia, co zostało skorygowane przez zespół Wikiźródeł.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Morris Rosenfeld i tłumacza: Alfred Tom.