Przeszłość moja

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Przeszłość moja
Pochodzenie Dzieła Aleksandra Fredry tom XIII
Data wydania 1880
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Wł. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

PRZESZŁOŚĆ MOJA.



Różowa zorza oblała,
Promieniste zaszło słońce,
Mego życia był to raj.
Tę wiarę w boską opiekę,
Tę gotowość poświęcenia,
Tę nadziei czystą woń,
Tylko anioł świętem skrzydłem
W serca ludzkie może wiać.
Ty gwiazdką moją zostaniesz
Sandomierza stary grodzie,
Nadwiślańskich żyznych pól.
Tam chłopcem ledwie nie dzieckiem
Po raz pierwszy usłyszałem
Szczęk oręża, armat huk,
I za wolność, za Ojczyznę
Na żołnierza wziąłem chrzest.

Grzmią bębny, trąby głos szerzą,
Las bagnetów, las proporców,
Tentent koni, turkot dział;
To wojna! Ale urocza,
Bo w zwycięztwa aureoli,
Bo zwycięztwo Bóg nam dał.
Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy ojców mamy broń.
A potem nastał czas błogi,
Jak w jezioro się spływały
Chwile szczęścia młodych lat.
Ze szczytów świętych Wawelu
Orzeł biały i złocisty
Wzięły w górę chyży lot;
Przeleciały ponad Polskę
I zniknęły w cieniu chmur.
Na długiéj, długiéj przestrzeni
Od Kremlina do Paryża
Walczył z nami głód i mróz;
A jeszcze, jeszcze czasami
Promyk szczęścia nam zabłysnął,
Ale coraz słabiéj tlał,
Aż nareszcie i z nadzieją
Do iskierki całkiem zgasł.
O były klęski w przeszłości
Lecz walkami poprzedzone,
Co zdziwiły cały świat.
A teraz karły zuchwałe,
Polityczne te ślimaki
Chcą wyczołgać nowy skład,
Ale zginą z Boskiéj ręki,
Bo w ich duszy tylko jad.







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.