Przemówienie przy odroczeniu VI sessyi sejmowej V peryodu, dnia 19-go października 1888 r.
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Przemówienie przy odroczeniu VI sessyi sejmowej V peryodu, dnia 19-go października 1888 r. |
| Pochodzenie | Jan Tarnowski z Dzikowa |
| Wydawca | Zdzisław hr. Tarnowski |
| Data wyd. | 1898 |
| Druk | Drukarnia „Czasu“ |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Wysoka Izbo!
Na mocy Najwyższego rozporządzenia, zakomunikowanego nam przez JW. Pana Prezydenta Namiestnictwa, został Sejm w dniu dzisiejszym odroczony.
Postanowienie to Najwyższe, które Sejmu nie zamyka, ale go odracza, daje nam wszelką nadzieję, że jeszcze na dalszy ciąg sessyi bieżącej zwołani będziemy. Da to Wysokiemu Sejmowi możność ukończenia tych spraw, które jeszcze załatwienia nie znalazły, mianowicie zaś przedmiot tak ważny t. j. projekt wykupu prawa propinacyi może być po przedwstępnem przygotowaniu wzięty pod obrady Wysokiej Izby i z pożytkiem a bez ryzyka dla kraju rozwiązany.
Oprócz załatwienia budżetu na r. 1889 i spraw bieżących, powzięła Wysoka Izba w ciągu tej pierwszej części bieżącej sessyi kilka ważnych i pożytecznych uchwał.
Statut gminny dla większych miast został przez Wysoki Sejm przyjęty; ustawa o stosunkach prawnych nauczycieli zmieniona wedle wskazówek Wysokiego Rządu, uzyska zapewne teraz najwyższą sankcyę; przyjęty także został projekt ustawy budowniczej.
Pod względem ustawodawczym więc dotychczasowy przebieg tegorocznej sessyi sejmowej za dość pomyślny uważać można, a rezultat byłby zapewne jeszcze obfitszy, gdyby przedmiot tak wielkiej doniosłości, jak sprawa wykupna propinacyi, nie był zajął — całkiem zresztą słusznie — czasu i uwagi Wysokiej Izby.
Nie pozostaje mi teraz jak pożegnać Wysoką Izbę i wyrazić życzenie, abyśmy się szczęśliwie znowu zgromadzili dla dokończenia prac sessyi bieżącej i zamknięcia okresu wyborczego.
W naslidok mnoho razy objawłennych bażań posłiw narodnosty ruskoj, pozwoliu sobi to praszczanje moje w osobnosty do nych w ich ridnoj mówi zwernuty i życzu z sercia, szczobyśmo wsi znowa szczasływo dla dokińczenia rozpoczatych prać mohły się tut zibraty[1].
Upraszam Wysoką Izbę, żeby raczyła wraz ze mną wnieść trzykrotny okrzyk na cześć Najjaśniejszego Pana: „Jego Cesarska i Królewska Mość Cesarz Franciszek Józef I niech żyje!“
- ↑ Podziękowanie Marszałkowi w imieniu posłów ruskich przez X. Kowalskiego:
„Sołodkij zwuki rodynnoj ruskoj mowy rozliłyś w sij Wysokoj Pałati z wysoko dostojnych ust JE. Iwana grafa Tarnowskoho, a z widty rozbrinijut aż do poslidnych hranyć hde stoit ruskaja chata. Nehaj to budę dalszym krokom na dorozi riwno prawnosty i wzaimnoj płemennoj łubowy obok dorohych nam rodow. Sława Bohu!“