Prozodya życia

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


W imionniku R.D. Prozodya życia • Poezye cz. 2 • Wiersze różne • Antoni Lange A Madame S...
W imionniku R.D. Prozodya życia
Poezye cz. 2
Wiersze różne
Antoni Lange
A Madame S...

Nie, w życiu niema rytmu i prozodyi!
Dni nasze — niby rozerwane nuty
Jakiejś złowróżbnej — zgrzytliwej molodyi —
Spazmatycznemi miotają się rzuty.

Próżno układasz zamiary niepewne,
Rytmując w duchu lata czy półrocza:
Bo oto wichry zahuczą rozwiewne,
Rytm twoich marzeń poniosą w zamrocza.

Próżno chcesz wiązać smutne dni i noce
Jednodźwięcznemi końcówkami rymów:
Jak motyl w sieci dusza się szamoce,
Lub potępieniec śród piekielnych dymów.

Idą szeregiem dni takie rozdarte,
Jakby stronice rozerwanej księgi!
I próżno chciałbyś złożyć jednę kartę
Zginęły rytmów harmonijne wstęgi.

Tak kląłem życia nierówne przypadki,
Kiedy mi naraz zabrzmiały nad uchem
Z pobliskiej izby — u mojej sąsiadki
Dźwięki, miarowym kołysane ruchem.

Jakaś tam biedna mieszka wyrobnica,
Mąż jej nad ciężkim pracuje warsztatem...
I u nich pieśń ta? Dziwna tajemnica.
Ach, czyliż dla nich życie poematem?

Słuchałem... Matka w tej izbie tak bliskiej
Kołysze dziecko! Śpij, aniołku śliczny!
Zgadłem muzykę!... Był to ruch kołyski —
Jedyny w życiu naszem dźwięk rytmiczny.

Staw. 1892.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Lange.