Proroctwo (Zeyer)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Julius Zeyer
Tytuł Proroctwo
Pochodzenie Ballady, legendy i t. p.
Data wydania 1904
Drukarz St. Niemira
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Konrad Zaleski
Źródło Skany na commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Proroctwo.

— „Był niegdyś rycerz, który błądził
„Po lesie, w nocnej dobie
„I myślał już, że Bóg mu sądził
„Legnąć tu w zimnym grobie.

„Wtem spostrzegł w ścianie stromej skały,
„Jak wyłom wielkie wrota;
„Za niemi raj był, — chóry brzmiały
„Rajskiego pieśń żywota.

„Wnet na skinienie rycerz bramą
„Rozwartą wszedł do raju;
„Kto możesz, patrzaj, byś tak samo
„Bramę tę znalazł w gaju.

„Aniołów białych ujrzysz tłumy,
„Gdy raj ci się roztworzy,

„Posłyszysz złotych liści szumy — —
„Dzień święta wciąż tu boży“.

Tak stara niańka nam śpiewała,
Przędząc u kołowrotka;
Dziwną tęsknotą jakąś brzmiała
Każda tej pieśni zwrotka.

Jam marzył znaleźć raj ów błogi
W tym ciemnym życia lesie,
Więc nic dziwnego, że cios srogi
Pieśń niańki w serce niesie.

Uczułem ducha mego nędzę,
Oko się moje łzawi...
Staruszka składa na bok przędzę
I tak mi szeptem prawi:

— „Nie smuć się, głos mi jakiś wróży,
„Że wejdziesz w las ów ciemny,
„W nim zerwiesz kwiat bez kolców róży
„I ujrzysz raj tajemny“.

Jam wierzył niańce. Znać był dany
Staruszce głos proroczy,
Przez mgły przyszłości i tumany
Los dlań mój był przezroczy.


Jam was odszukał, rajskie wrota,
W dziewiczych borów kniei,
W duszy mej błysła zorza złota,
Jak słońce — po zawiei.

Poezyo święta! swoje niwy
Tyś dawno mi oddała;
Że wśród nich czyha gad zjadliwy,
Znać wróżka nie wiedziała.


Juljusz Zeyer.

Abecadlnik page0003a with opacity.png


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Julius Zeyer i tłumacza: Konrad Zaleski.