Powitanie Sybiru

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Powitanie Sybiru
Pochodzenie Poszumy Bajkału
cykl Przez tajgi i tundry
Wydawca Księgarnia L. Zwolińskiego
Data wydania 1927
Druk Drukarnia Ludowa w Krakowie
Miejsce wyd. Zakopane
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Powitanie Sybiru.

Nie wiem, jak was powitać, pustynie sybirskie,
Relikwiarzu polskości, kędy w ziemi łonie
Śpią ojców — męczenników ciała bohaterskie,
Niby posiew przyszłości na dziejów zagonie.

Oświeca was posępny miesiąc swą pochodnią,
Jak kaganek, płonący na ciemnym kurhanie,
Blask jego blady płynie hen w stronę zachodnią,
Jak duch, niosący Polsce duchów pożegnanie.

I zda się, długi szereg widm bolesnych wstaje,
Godność niosąc na czole, a smutek we wzroku,
I w jedną tylko stronę spoglądać się zdaje,
Pewno ojczyzny swojej żądając widoku.

Duchy! ja z Polski jadę w ciemny świata kraniec
I dla was pozdrowienie niosę w jej imieniu,
Jako wy niegdyś, żołnierz, i, jak wy, wygnaniec,
Choć wam nie dorównywam w męstwie i cierpieniu...

Niosę wam wieści z kraju: dziś wskrzesły nadzieje.
Że szczęścia i swobody nastała już chwila,
Że bliska sprawiedliwość, chociaż krew się leje,
Chociaż kielich goryczy naród dziś wychyla.


Może niedługo ziszczą się sny nasze dawne
I wolności radosny dzień znowu zaświta
I potężne znów państwo powstanie i sławne,
Jako była przed ciosem klęsk rzeczpospolita.

A wtedy wam się słowa te moje przypomną
I może wymówicie ustami wdzięcznemi
Imię tego, co przyniósł wam tę wieść ogromną —
Tego, co pewno z wami spocznie w obcej ziemi.

Czelabińsk.








Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.