Potop (Dywan wschodni)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł Potop
Pochodzenie Dywan wschodni, dział Asyrya i Babilon
Redaktor Antoni Lange
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1921
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Antoni Lange
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBICały dział Asyrya i Babilon
Pobierz jako: Pobierz Cały dział Asyrya i Babilon jako ePub Pobierz Cały dział Asyrya i Babilon jako PDF Pobierz Cały dział Asyrya i Babilon jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
VI. POTOP.

Gilgamesz[1] rzecze doń, do Uta-napisztim[2] dalekiego:
„Spoglądam na ciebie, Uta-napisztim,
Postać twoja nie jest odmienna, jesteś jak ja
I ty niee jesteś odmienny, jesteś jak ja,
Serce twe jest w stanie doskonałym, aby stanąć do boju —
I sypiasz na boku, na grzbiecie!
Jakże się tak wyniosłeś i w zgromadzeniu bogów znalazłeś życie?
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
Utanapisztim rzecze doń, do Gilgamesza:
— „Objawię ci, Gilgameszu, słowo tajemnicze,
Tajemnicę bogów ci opowiem.
Szurripak[3] miasto — ty znasz je — które leży nad brzegiem Eufratu —
To miasto jest stare, a bogowie (mieszkający) w niem
Postanowili w sercu swem uczynić potop — bogowie wielcy![4]
Był w Szurripak ojciec ich Anu,

Ich doradca, bohaterski Bel,
Ich goniec Ninib[5]
Ich naczelnik Ennugi;[6]
Ninigiazag Ea[7] siedział z nimi.[8]
Słowo ich powtórzył on sitowiu:
Hej sitowie, sitowie! Ściano, ściano!
Sitowie, słuchaj! Ściano, pojmij!
Człowieku z Szurripak, synu Ubara-Tutu,[9]
Zniszcz dom, zbuduj statek,
Porzuć bogactwo, szukaj żywota,
Pogardź bogactwem, zachowaj żywot!
Wprowadź nasienie wszelkiego życia do wnętrza statku.
Niechaj wymierzone będą jego rozmiary!
Okręt, który zbudujesz,
Niechaj rozmiary jego będą odpowiednie co do długości i szerokości!
Pomieść go na Oceanie!
Jam zrozumiał i rzekłem do Ea, pana mego:
— Panie mój, to co ty mówisz tak,
Wielce uważam — i uczynię tak.
Ale cóż opowiem miastu, ciżbie ludzkiej i starszym?
Ea otworzył usta i mówił
I powiada do mnie swego sługi:
„Ty im tak prawić będziesz.
Bel mię znienawidził.
Nie będę już mieszkał w waszem mieście.
Ziemi Bela obliczem już nie dotknę!
Idę nad Ocean, mieszkać będę z Panem moim, Ea.
Na was spuści on obfitość —
Da wam złowić ptaki, da wam złowić ryby —
Da wam bogate zbiory...

....pan mroków....
.....spuści na was deszcz brudu!
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
Skoro zabłysnął świt,
Zabrałem się do pracy nad statkiem,
Zawezwałem ludzi do pomocy.
Słaby mi nosił asfalt,
Silny inne rzeczy potrzebne.
Piątego dnia nakreśliłem plan:
Co do rozmiaru, ściany statku były wysokie na 120 łokci,
Obwód jego mierzył również 120 łokci.
Nakreśliłem jego postać, narysowałem.
Pokryłem go siedmiokrotnie.
Podzieliłem jego.... [10] na siedem,
Podzieliłem jego wnętrze na dziewięć,
Pomieściłem w jego pośrodku czopisko przeciw wodom —
Wyciosałem wiosło — i pomieściłem co konieczne.
Sześć szarów[11] smoły ziemnej rozlałem wewnątrz,
Trzy szary asfaltu rozlałem wewnątrz
Roznosiciele koszów przynieśli trzy szary oliwy:
Pozostawiłem jeden szar oliwy, którą pochłonęła ofiara.
Dwa szary oliwy ukrył sternik.
Dla ludzi zarzezałem woły,
Barany zabijałem co dnia,
Moszczem, winem zezemowem, oliwą i winem karmiłem ciżbę, jako wodami rzeki.
Odprawiłem uroczystość jako w dzień nowego roku.
Zanim słońce zaszło, okręt był gotowy.
............
Wszystko co miałem, tu pomieściłem.
Co miałem ze srebra, tu pomieściłem.
Co miałem ze złota, tu pomieściłem,
Wszystko, co miałem, tu pomieściłem.

Wszelkie nasienie życia
Wprowadziłem do wnętrza statku; całą swoją rodzinę i krewnych.
Bydło sielskie, zwierzę sielskie, rzemieślników: wszystko to wprowadziłem.
Szamasz[12] określił chwilę:
„Pan ciemności, wieczorem, spuści ulewę brudu.
Wejdź do środka statku i zamknij wrota“.
Chwila ta nadeszła.
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
Pan ciemności, wieczorem spuścił ulewę brudu.
We dnie spojrzałem dokoła.
Przeraziłem się widoku niepogody.
Wszedłem do statku i zamknąłem wrota.
Kierownictwo statku Pazur-Belowi,[13] sternikowi
Powierzyłem, statek i jego rzeczy.
Gdy świt zabłysnął,
Z fundamentu niebios wzeszła czarna chmura:
Ryczał w niej Adad,[14]
Nabu[15] i Szarru[16] szli naprzód —
Idą — zwiastuny — przez górę i równinę.
Nergal[17] zrywa maszt,
Ninib idzie, do natarcia prowadzi.
Anunnaki niosą pochodnie.
Blaskiem ich opłomieniają ziemię.
Wrzask Adada sięga nieba:
I naraz wszystko co jaśnieje przemienia się w ciemności.
Ulewa huczy dzień jeden,
Ulewa huczy dzień drugi...
............
Szybko po całym kraju roztacza się powódź — —
Naciskiem wali się na ludzi...
............

Brat już nie widzi brata,
Nie rozpoznają się już osoby w niebie.
Bogowie ulękli się potopu.
Uciekli — i weszli na niebo Anu —
Przykucnęli jako psy, położyli się na murze —
Isztar zasię krzyczy jako niewiasta w bolach porodowych,
Woła, królowa bogów, pięknogłosa:
„Niechaj się ten dzień zmieni w błoto —
Ten dzień, kiedy mówiłam rzeczy złe na zgromadzeniu bogów —
Albowiem mówiłam rzeczy złe na zgromadzeniu bogów —
Aby zgładzić moich ludzi nakazałem walkę.[18]
Czyliż na to płodzę moich ludzi
Aby — jako młode rybięta — zapełniali morze?
Bogowie, z powodu Anunnakich, płaczą z nią razem,
Bogowie są przygnębieni, siedzą we łzach.
Usta ich spalone od gorączki.
Sześć dni i sześć nocy
Wyje wicher i potop, huragan panuje nad krajem,
Huragan — który toczył bitwę, jakoby wódz armii.
Morze odpoczęło, zły wiatr ucichnął, potop ustał.
Spoglądam na morze: głos (burzy) ucichł,
A cała ludzkość przemieniła się w błoto.
Aż po dachy sięgało trzęsawisko.
Otwarłem okno i światło mi padło na oblicze —
Odetchnąłem — siadłem — i płakałem.
Po jagodach mych płynęły łzy.
Spojrzałem na świat, na widnokrąg morza:
O 12 x[19] wygrążała się wyspa.
Ku górze Nisir[20] przypływa statek.
Góra Nisir zatrzymała statek — i nie pozwala mu się ruszyć

Jeden dzień, drugi dzień góra Nisir i t. d.
Trzeci dzień, czwarty dzień góra Nisir i t. d.
Piąty dzień, szósty dzień góra Nisir i t. d.[21]
A gdy nadszedł siódmy dzień,
Wypuściłem gołębia, dałem mu polecieć —
Poleciał gołąb — i powrócił,
Że nie znalazł miejsca — powrócił.
Wypuściłem jaskółkę, dałem jej polecieć.
Poleciała jaskółka, powróciła,
Że nie znalazła miejsca — powróciła —
Wypuściłem kruka, dałem mu polecieć.
Poleciał kruk — i widział opadanie wód —
Kruk je, brodzi, kracze, nie powraca,
Wypuściłem z arki wszystko — odprawiłem ofiarę,
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
Umieściłem obiatę na szczycie góry —
Wziąłem 14 garków adaguru,[22]
Pod niemi rozsypałem trzcinę, cedr i mirt.
Bogowie poczuli zapach,
Bogowie poczuli dobry zapach,
Bogowie — jako muchy — zgromadzili się dokoła ofiarnika.
Skoro tylko przybyła królowa bogów,
Podniosła do góry wielkie drogie kamienie, które podług woli swej uczynił był Anu.
— O bogowie tu obecni, jako prawdą jest, że nie zapomnę nigdy mego naszyjnika z lapis-lazuli,
Tak prawdą jest, że pamiętać będę te dni i nigdy ich nie zapomnę!
Niechaj bogowie przyjdą ku ofierze!
Albowiem on nie rozważył i uczynił potop!
A ludzi moich wygubił!
Gdy przybył bóg ów Bel,
Ujrzał statek i gniewał się władca Bel,
Gniewem przepełniony wołał na Igigi:

— Jakaż istota żywa unikła (potopu)?
Nie powinien żyć żaden człowiek po tem zniszczeniu
Ninib otwarł usta i mówi,
I do bohatera Bela powiada:
— Któż, jeżeli nie Ea, jest sprawcą tej rzeczy?
Ea bowiem znał całą rzecz.
Ea[23] otwarł usta i mówi
I do bohatera Bela powiada:
— O ty, mędrcze śród bogów, bohaterze!
Jakożeś nie rozważył i uczyniłeś potop?
Na grzeszniku połóż jego grzech!
Na winowajcy połóż jego winę!
Ale go wyzwól, zanim będzie unicestwiony!
Po co uczyniłeś potop?
Lwy mogły przyjść i wytępić ludzi.
Po co uczyniłeś potop?
Lamparty mogły przyjść i wytępić ludzi.
Po co uczyniłeś potop?
Głód mógł przyjść i spustoszyć kraj.
Po co uczyniłeś potop?
Zaraza mogła przyjść i wytępić ludzi.
Ja zasię nie objawiłem tajemnicy wielkich bogów!
Wielce mądremu [24] jam mu ukazał widziadło senne — i on pojął tajemnicę bogów.“
Wówczas pytają go o radę.
Bel wstąpił na okręt —
Wziął mnie za rękę i podniósł mnie wysoko,
Podniósł moją niewiastę, kazał jej klęknąć koło mnie —
Dotknął naszej twarzy i stanął między nami
I błogosławił nas.
— „Przedtem Uta-napisztim był człowiekiem,
Teraz Uta-napisztim i jego niewiasta — do nas, bogów, będą podobni —
Niechaj mieszka Uta-napisztim daleko u ujścia rzek —
Wzięli mnie — i daleko — u ujścia rzek — mieszkać
mi kazali.



Przypisy

  1. Gilgamesz — to Herkules legend babilońskich. Wykonywa dwanaście czynów bohaterskich. —
  2. Uta-napisztim — to Noe babiloński. Nosi on też nazwę Atrahazis lub Hasis-atra t. j. — wielce mądry. U Berozusa Xisutros.
  3. Szurripak — miasto, którego siedziba dotychczas nieznana. Wyliczenie bogów oznacza ich świątynie.
  4. Potop, jest tu pozornie bez przyczyny [nb. tablice nie w całości dochowane]; niżej tylko widać, że przyczyniły się do tej klęski gniew Isztar i nierozwaga Bela.
  5. Ninib, jest heroldem bogów w ogóle; jest to bóg wojny i łowów.
  6. Ennugi, pan rowów i kanałów, goniec Bela.
  7. Ninigi-azag-Ea to znaczy Ea-pan-mądrości.
  8. Ea tu zachowuje się jak golarz Midasa.
  9. Ubara-Tutu, znajdujący się pod opieką Marduka. U pisarzy greckich Opartes Otiartes.
  10. Nieczytelne w tekście.
  11. Szar — znaczna miara płynów i ciał sypkich.
  12. Szamasz — bóg słońca.
  13. Pazur-Bel znaczy dosłownie „opieka boga Bela.“
  14. Adad — bóg chmur i piorunów; on to rozpoczyna potop.
  15. Nabu — herold bogów.
  16. Szarru — król, Marduk.
  17. Nergal — towarzysz Niniba.
  18. Słowa te dają dość niewyraźną wskazówkę przyczyn potopu.
  19. Nienazwana w tekście miara długości; tłumacz kładzie x.
  20. Nisir — Ararat Babiloński, góra między Tygrysem a rzeką Zab.
  21. W oryg. Kimin t. j. i tak dalej [aby nie powtarzać tej samej formuły].
  22. Adaguru — naczynia ofiarne.
  23. Ea występuje też i tu w roli przyjaznego ludziom Promoteusza.
  24. Tu Uta-napisztim zostaje nazwany Atra-hasis.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: anonimowy i tłumacza: Antoni Lange.