Przejdź do zawartości

Poemat (Tyle skargi w każdem mem słowie...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Poemat
Pochodzenie Ziemia wolna
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wyd. 1930
Druk Drukarnia Ministerstwa Spraw Wojskowych
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
POEMAT


Tyle
Skargi w każdem mem słowie To co było pełne wznio-
słości za chwilę
Jest martwe Kiedy ten wir dokoła
Bezustanny nie pragnę Anioła
Temu który go dźwiga nie skarżmy się już Bogu
Pory roku przechodzą Każda postępuje
Że światło da pracowni samotnej gdzie słowa kształ-
tuję coraz zakrada się wcześniej
Po tem je tylko miarkuję
Za dnia kołuję jak we śnie a pracuję nocą
Zapalam papierosa i nie pytam poco To jedno
pozostaje ów spokój nałogu
Co nas od śmierci broni O uspokojenie
Którem zwyciężam najgorsze cierpienie
Obcości! Dawne kochanki brały mnie za cudzoziemca
W porcie Genui otoczonym górami wzięto mnie za
niemca
że byłem w okularach rogowych obstąpili mnie w ża-
łobnych koszulach faszyści
Nikt nie chce uwierzyć że nie pragnę korzyści
Komendancie słów czystych pragnę! O bezintere-
sowności!
Słońce po nieboskłonie zbyt wolno wędruje
Na to jedno utyskuję Nie dla mnie więzienie
Nie dla mnie kamieniarza trud rzetelny znój kołodzieja
Ani Anioł któremu przyświeca nadzieja

U gór różowych stopni zawstydzić się muszę
W wolność nie wierzę Spiskiem ja was nie poruszę
Jeśli grzeszę to chyba że nadto miłuję
Rośliny i wy onieśmieloną ukrywacie duszę
Araukarja w pokoju mym zrzuca gałęzie
Od słońca uschłe I ona jest więzień
Który życia nie znosi nie ścierpi upału
Na jej szczycie zielona pączkuje rozgwiazda
Młode wysilone pędy Pomału
Schnie I ją kusi gwiazda
Więc i ją! Którędy
Iść mam o drogo bym u skraju twego przekwitł?
Róża
Gubi płatki i w czysty przestwór się zanurza
Ja witam pory roku zuchwalstwem uśmiechu
Was stwory przemilczeniem tą odwagą tchórza
Aż mnie osądzą Wszystko powstanie dokoła
I uderzy mnie w ramię złotym mieczem Archanioła
O jakąż pociechą
Jest śmierć.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.