Poemat (Tu z dalekiego miasta...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł  Poemat
Pochodzenie Obrazy z podróży
Wydawca Dom Książki Polskiej
Data wydania 1933
Drukarz Drukarnia Wł. Łazarskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl jako ePub Pobierz Cały cykl jako PDF Pobierz Cały cykl jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

POEMAT
Tu z dalekiego miasta szum już tylko dolata
zdyszany, jak z kotła; a w parku starodrzewu trzeszczą nad głową konary,
gdy na placyku ubitym szczapy drwal rozłupuje, ten muskularny Anioł.
Pęka czyjaś pierś, jak posągu. Wiadomo: gdzie drwa rąbią, lecą wióry.
O, romantyzmie! piszę te słowa, jakby szeptały je duchy,
gdy poniżej płachty zielonej, tuż u burej chmury,
słońce, rozszczepione konarem, blask w źrenice sypie,
że, oszukany, ledwo dojrzeć mogę nasyp
stromy, który w Prusiech zwie się celowo, jak strzała: Damm.
Prostoto! Anglicy pocieszają się przekleństwem: „Goddam“.
Nic o tem nie wiem. Nawet nie byłem w Londynie.
Zapomniał mnie przyjaciel z tamtych stron. — Czy żyje?




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.