Przejdź do zawartości

Poemat (Jeden uśmiech...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Poemat
Pochodzenie Ziemia wolna
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wyd. 1930
Druk Drukarnia Ministerstwa Spraw Wojskowych
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
POEMAT


Jeden uśmiech jeden uśmiech! Jakżeż to wiele!
Innym trzeba zawierzyć że są przyjaciele
Bez tej jałmużny
Uczuć Nie oddałem tego spojrzenia Po dziś dzień
jestem dłużny
Ale po latach nadchodzi taki dzień kiedy ciebie wła-
śnie ciebie niema
Wtedy czuje się jak olbrzymia jest ziemia
I ja pusta! Podróże to przecież tylko poszukiwanie
dawnej miłości
Horyzont to krąg serca i więcej od piersi naszej nie
pomieści
Kimże jestem? Kwiat w moim pokoju zakwita
Dorocznie Uboga margerytka
On jest niezmienny A twoje imię nagle we wszystkich
snach powraca
Widocznie cię kochałem Miłość to olbrzymia praca
Nie do zniesienia Tego kto miłuje niema
Kiedy ciągle jest inny Cóż pozostało ze mnie dawnego
Od lat ta sama ropiejąca egzema
To ja! Ale dzisiaj czemu twoje wspomnienie ożywa
na nowo
Ociekam deszczem Rozwijam ramiona Jestem zielony
Jak owoców włókna
Już usta moje pękają i puchną
Nie wiem o sobie nic o cuchnącym wrzodzie

Ale wiem wszystko chłopcze o tobie
Z rozwianą czupryną śmiertelny bohaterze
Który posłałeś mi jeden uśmiech przelotny liryczny
szoferze
Przy telefonie rozmawiając stałeś
Rudolfie! ciebie jednego kochałem.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.