Pisma T. III (Adam Asnyk)/Choć me miano jest zniszczenie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Adam Asnyk
Tytuł Trzy pierwiosnki poetyckie
Podtytuł II. Choć me miano jest zniszczenie...
Pochodzenie Pisma Tom III
Wydanie nowe zupełne
Data wydania 1924
Wydawnictwo Księgarnia F. Hoesicka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
II.

Choć me miano jest zniszczenie,
Choć zgnilizna godłem jest,
Ja wam, matka przez cierpienie,
Pożegnalny daję chrzest.

Ja wam otworzę ramiona
Po ciężkiego życia znoju,
U mnie, u mojego łona,
Zakosztujecie spokoju.

Temu, co złamany życiem,
Z życia musiał gorycz snuć,
Rozkażę, a z serca biciem
Przestanie boleć i czuć.

Tego, co z myślą zatrutą
Jak z sępem, co piersi porze,
Z duszą do ciała przykutą,
Co więzów stargać nie moze[1],


Tego wolnością uwieńczę,
Kiedy skruszą gliny złam,
I za cierpienia młodzieńcze
Całą nieśmiertelność dam.

Kiedy kwiat cudownej woni,
Co żyje słońca promieniem,
Więdnieje w jakiej ustroni,
Zakryty obszernym cieniem,

Ja go przesadzam na miedzy:
I kwiat, wyszedłszy z mych dłoń,
Na rajskich promieniach wiedzy
Wydaje swą piękną woń[2].





Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – może.
  2. Wierszyk ten skreślony na brulionie zadań łacińskich, pochodzi z r. 1853, z czasów szkolnych poety.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Adam Asnyk.