Pijaczka

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Kasprowicz
Tytuł Pijaczka
Pochodzenie O bohaterskim koniu i walącym się domie z Dzieła poetyckie Tom 6
Data wydania 1912
Wydawnictwo Towarzystwo Wydawnicze E. Wende i Sp. (T. Hiż i A. Turkuł)
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Cały tom 6
Pobierz jako: Pobierz Cały tom 6 jako ePub Pobierz Cały tom 6 jako PDF Pobierz Cały tom 6 jako MOBI
Indeks stron
V.
PIJACZKA.

Schodził do tawerny wśród ścian, wyłożonych zwierciadłami.
Przeglądnął się niechcący.
Zmarszczki na kątach powiek zarysowują się coraz silniej.
Cóż z tego?
I ja byłem młody!
Żyjmy, jak ludzie, którzy się starzeją! Ehej! Ehej!
Może ją spotkam. Może wróciła z świeżej orgii.
Jest.
Usiadł przy stole, naprzeciw grupy podchmielonych studentów, śpiewających wyuzdaną piosenkę.
A ona, oparta plecami o bufet, wysunęła prawą nogę, obutą w płytki, lakierowany trzewik, u piersi bukiet róż, oczy w cieniu kapelusza; jedna ręka, zaciśnięta w kułak, legła bezwładnie na marmurowej płycie kredensu, druga zawisła w powietrzu, jakby właśnie coś upuściła.
Tak: na podłodze stłuczony kieliszek, na przewiewnej białej sukni ślady rozlanego trunku.
Któryś z studentów uderzył laską o stół: śpiewajże z nami, pijaczko!
Odrzuciła kapelusz w tył, wyprostowała się i, jakby nagle z dalekiego wróciwszy marzenia, wrzasnęła rozgorączkowanemi ustami:
— Allons enfants de la Patrie!
A potem:
— Nie! nie chcę waszej ojczyzny!
Oprzytomniała.
Przedziwne oczy spotkały się z jego oczami:
— Ty tu?
— Przyszedłem za tobą.
— Przebiegłam palcami po twych morałach, jak po klawiszach. Grywałam kiedyś Szopena. Ehej! Ehej! Sentymentalny jesteś i nadgryzło cię życie. Dziś lubię — wino. Postaw butelkę. Kelner! Château d’Yquem!
— Mam zaledwie kilkanaście franków.
— Wystarczy!
— A czem ci zapłacę za — —
— Miłość!? Ehej! Ehej! Sentymentalny jesteś i nadgryzło cię życie i, widać, dawno już zapomniałeś, że za miłość się nie płaci...
Dawno! już dawno!...



Grafika na koniec utworu.jpg


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kasprowicz.