Pierwsze oczko w świat

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Bełza
Tytuł Pierwsze oczko w świat
Pochodzenie Dla polskich dzieci
Data wydania 1912
Wydawnictwo „Kultura i Sztuka“
Drukarz Zakład Narodowy
im. Ossolińskich
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
PIERWSZE OCZKO W ŚWIAT

Choć mi dobrze w tym świecie,
Gdzie mi urość kazali,
Ale radabym przecie
Wiedzieć, czy świat jest dalej?

Czy prócz mamy i tata,
Bony, co wciąż marudzi,
I siostrzyczki i brata,
Jeszcze więcej jest ludzi?

Tu świat zawsze ten samy:
Szczeka burek przy budzie,
Krówki ryczą u bramy,
Jedni snują się ludzie.

A za naszym ogródkiem,
Widać pola i brogi,
I wieżyczkę z kogutkiem,
I figurę u drogi.


Jakże chętniebym rada,
Ujrzeć świat ten za płotem?
Cóż, gdy mama powiada,
Że to myśli nicpotem.

Skoro mama nie każe,
Trzeba słuchać matusi!
Jednak sobie wciąż marzę,
Jak tam pięknie być musi!

Jużbym lalkę oddała,
Za te czary, uroki;
Cóż, gdy jestem za mała,
A płot taki wysoki!

Ale wiem już co zrobię:
Na paluszki się zepnę,
I przystawię kosz sobie,
I słóweczka nie szepnę;

Nie połaje mię mama,
Jeśli figiel się uda;
A na oczy raz sama,
Ujrzę wreszcie te cuda!

O! mój Boże, mój Boże!
Jak tam pięknie wokoło;
Chodzą ludzie na dworze,
Kościół widać i sioło...


Dzieci igra gromada,
Między kwiaty polnemi;
O! jakżebym też rada,
Poszła bawić się z niemi!

I tak chęć ma, mój Boże,
Na połowę się łamie:
Czy tam lecieć, czy może,
Lepiej zostać przy mamie?


Dla polskich dzieci page0102.jpg



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Bełza.