Pieśń duchów wieczornych

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Pieśń duchów wieczornych
Pochodzenie Poszumy Bajkału
cykl Żołnierska dola
Wydawca Księgarnia L. Zwolińskiego
Data wydania 1927
Druk Drukarnia Ludowa w Krakowie
Miejsce wyd. Zakopane
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
Pieśń duchów wieczornych.
I.

Już zaszedł słońca krwawy krąg
Za siny rąbek wzgórz!
Już siwe się podnoszą oćmy
Z nad wonnych łąk...
Hej w lot! hej pióra nasze złoćmy
W ostatkach zórz!

Gwiazdeczek na się wziąwszy blask,
Lub z błędnym goniąc się światełkiem,
Pląsajmy w bezmiar hen!
Już dzienny wrzask
Nas nie przeraża swoim zgiełkiem!
Króluje sen!...

Hej! ciężkich to wyroków dział
I klątwę straszną tę
Otrzymał ziemi władca — człowiek!
Nie będzie miał
Spokoju, aż nie zamknie powiek
We wiecznym śnie...

Lecz kiedy ziemski ścichnie gwar
Z brzemieniem zgryzot złym,

Wtedy mu dana jest pociecha:
Ze sennych mar
Do niego szczęście się uśmiecha!
On wierzy im...


II.

O bracia — duchy! zejdźmy więc
Na szary obszar ziem!
Wstępujmy w ciemną głąb lepianek,
W mieszkanie nędz.
Niech ból utuli sen-kochanek
Całunku tchem!

I zgryzot uciszywszy waśń
I ciężkich odgłos skarg,
Łabędzie pióra zesypujmy
Ze śnieżnych bark,
Znękane serca uspokójmy,
Śpiewając baśń.

Niech obraz przedwiekowych dni
Pośród błogiego snu
Na chwilę człeka ból omami;
Niech o przeszłości śni!
A przyszłość szczęścia niech barwami
Zaświeci mu!








Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.