Jana Kochanowskiego Dzieła polskie (1919)/Pieśni/Księgi wtóre/Pieśń XVIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Horacy
Tytuł Oda 11 (Księga III.) / Pieśń XVIII
Pochodzenie Jana Kochanowskiego Dzieła polskie: wydanie kompletne, opracowane przez Jana Lorentowicza
Data wydania [1919]
Wydawnictwo Tow. Akc. S. Orgelbranda S-ów
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kochanowski
Indeks stron
PIEŚŃ XVIII.[1]

Ucieszna lutni, w której słodkie strony
Bijąc Amphion, kamień rozproszony
Zwabił na kupę, a z chętnej opoki
Wstał mur szeroki.


Niemowna przedtem, ani ulubiona,
Dziś na wszytek świat wielce zalecona,
Zaśpiewaj, coby trudnej Bogumiły
Uszy lubiły,

Która jakoby źrzóbek niełapany,
Ani pasterską ręką ugłaskany,
Ucieka w pole, a pędem człowieka
Mija zdaleka.

Ty umiesz tygry, umiesz lasy wodzić,
I bieg pochopnym strumieniom zagrodzić;
Tobie ustąpił stróż nieokrócony
Piekielnej brony[2]

Cerber, chociaż mu wściekły łeb nakrywa
Sto srogich wężów, a para smrodliwa
I sprosna piana ciecze miedzy zęby
Z trojakiej gęby.

Biedny Ixion, Tityus zmiękczony
Rozśmiał się niechcąc, i dzban osuszony
Stał chwilę, zaczem cieszył twój rym drogi,
Dziewki niebogi.[3]

Niech Bogumiła srogość jadowitą
Złych panien słyszy, i wody niesytą
Banię bezdenną,[4] i pomstę nieskorą,
Którą źli biorą


Na drugim świecie. Bo co, prze żywego
Boga, już mogły uczynić gorszego?
Pomordowały jędze niecnotliwe[5]
Męże właściwe.

Jedna z nich wierna łożu małżeńskiemu,
Przeciwko ojcu krzywoprzysiężnemu
Zacnie skłamała; panna czci bez końca
Pod kręgiem słońca.

Która, wstań, rzekła, wstań mężu, by wieczny
Sen na cię nie padł, skądeś ty bezpieczny;
Schroń się przed ojcem i przed bezecnemi
Siostrami złemi,

Które jak lwice z głodu nieznośnego,
Wpadawszy na stado, każda morzy swego;
Ja litościwsza, ani cię chcę tykać,
Ani zamykać.

Mnie niechaj ojciec trzyma w pęcie srogim,
Żem lutość miała nad mężem ubogim;
Mnie niechaj zaśle w pogańskie narody
Przez morskie wody.

Idź, gdzie cię nogi i wiatry powiodą,
Za tą życzliwej ćmy[6] nocnej pogodą;
Idź zdrów, a skargę na mogiłę smętną
Włóż więc pamiętną.



Przypisy

  1. przekład (nieco zmieniony) ody 11, ks. III Horacego.
  2. bramy.
  3. Danaidy.
  4. beczkę bez dna.
  5. mężów własnych.
  6. ciemności.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Jan Kochanowski, Horacy.