Pieśń II, 14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Horacjusza oda 14. Do Postuma • Pieśni • Horacy
Horacjusza oda 14. Do Postuma
Pieśni
Horacy
Przekład: Franciszek Karpiński.

O Postumie! Postumie! szybko biegną lata!
Ani cię twoja cnota i wziętość u świata
Zasłoni przed starością, która następuje!
Ani od nieużytej śmierci wyratuje!
Gdybyś potrzykroć na dzień hekatomby palił,
By się nad tobą Pluton nie czuły użalił:
Z którym ogromny nie mógł dojść Geryon sprawy,
I Tycyona pognał na Styxu przeprawy!
Tak jest: wszystkim nam trzeba te brody przebywać,
Komu tylko na ziemi przyszło przemieszkiwać.
Czyś ty król, z pod dachówki wyjść trzeba, bogaty,
Czy wieśniakowi droga tędy z jego chaty.
Napróżno ochraniasz się mężobójczej wojny,
Albo morza wzdętego burzy niespokojnej.
Napróżno zbyt troskliwy pory jesiennemi
Zasłaniasz się przed wiatry zdrowiu szkodzącemi.
Trzeba ci będzie widzieć i Kocyt leniwy,
I Danausa córek ten ród nieszczęśliwy:
I chytrość Syzyfowa, jaką wzięły płacę,
Syzyfa Eolidy nieskończone prace!
Trzeba rzucić tę ziemię, ten dom, miłą żonę!
Żadne z drzew, co przez ciebie tak pilnie sadzone,
Krótkich lat pana swego nie tknięte żałobą,
Prócz smutnego Cyprysu, nie pójdą za tobą.
Dziedzic twój, jak się tylko twych lat nić przecina,
Za stem kluczów chowane zaraz spija wina,
I te pyszne podłogi najprzedniejszém zlewa,
Jakie najwyższy kapłan u wieczerzy miewa.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie tłumacza: Franciszek Karpiński.