Pieśń II, 10 (Horacy, tłum. Trembecki)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Pieśń II 10
Rectius vives, Licini!
 • Pieśni • Horacy
Pieśń II 10
Rectius vives, Licini!

Pieśni
Horacy
Przekład: Stanisław Trembecki.

Mędrzey nierównie ten czyni,
Kto swe zapędy hamuje,
I w skromności, móy Licyni,
Brzegu się raczéy pilnuje
Niż się morz zwierza głębini.

Komu mierność miła złota,
Ten naylichszy kątek zdobi,
A niezgięta niczém cnota,
Chciwym go nigdy nie robi,
By się cisnął w pańskie wrota.

Harda jodła w szturmie pryska,
Im są wyższe zamków szczyty,
Tym straszliwsze ich zwaliska,
I w skał niebotyczne grzbiety,
Nayczęściéy też piorun błyska.

Serce niczém nie zachwiane,
Cukruje przykre zbyt losy,
Uprzedza niestałych zmianę,
Bo wie, że cierpkie ich ciosy,
Nie mogą bydź nie przetrwane.

Nic w swéy dobie nie wiekuje,
Co jest tak, inaczéy będzie:
Nie zawsze strzały piastuje,
Apollo w groźnym zapędzie,
Częściéy z Muzami obcuje.

Ukaż się śmiałym i mężnym,
Na przykrych rzeczy koleje:
Zwijay z umysłem potężnym
Żagle gdy groźny wiatr wieje;
Będziesz losom niedosiężnym.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie tłumacza: Stanisław Trembecki.