Pieśń (Turowski, 1874)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Leopold Turowski
Tytuł Pieśń
Pochodzenie Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci
Wydawca F. A. Brockhaus
Data wydania 1874
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PIEŚŃ.
(Na nutę 3-go Maja.)

Gdy noc błysła Listopady,
Wnet skupiona łotrów zgraja
Widząc że przemoc upada,
Kazała wielbić dnie Maja.
Nucąc wraz: «Boże daj!
By kwitł wiecznie trzeci Maj.»

I proszono w modłach w pieśni,
By wróciły dnie majowe —
A nie chciano strącić pleśni,
By stworzyć nową budowę.
Upadł kraj — zginął kraj,
Bo krzyczano: wiwat Maj.


Młodzież czuła siłę w kwiecie,
Czuła i przeszłości zbrodnie;
Lecz gdy zbrodzień schwyci dziecię,
Dziecię nie żyje swobodnie.
Wzięto nas — wzięto nas
Jak przemocą w zbrodniów las.

Młodzież w krętach nieuczona,
Chciała Wszechwładztwa dla ludu
Na głowie czapka czerwona
Błysła znamieniem: trud, trudu.
Wiwat lud! wiwat lud!
Miło mieć dla niego trud.

Gdy słońcem równej swobody
Chciano zbawić lud znękany —
Zabójcę na ludów gody
Jęli wrzeszczeć głos już znany:
«Boże daj — boże daj,
By nam wrócił trzeci Maj.»

Tak kiedy piosnkę zbawienia
Zacznie wznosić myśl słowika —
Przyjdą wrogi — stłumią pienia —
Słychać wrzaski żmij lub dzika.
Syczą wraz — wyją wraz,
Co za śmiałek strwożył nas.


Słowik z pieśnią ujdzie w lasy.
Żmiję, dzika stropią zbójcę.
Nadchodzą sokole czasy,
Na swe płody godzą ojce.
Strzelił zbój — zginął zbój.
Wróci słowik krzyknie: stój!

Potem piosnkę swą zaśpiewa,
Piosnkę douczoną w gminie.
Zbójca się zżymie i zgniewa,
Schwyci broń, zmierzy i zginie.
Wiwat pieśń — wiwat pieśń!
Ona strąca świata pleśń.

Tak, tak! bracie mój kochany!
Gdy nadejdą dnie zbawienia —
Pójdziem spoinie na Bielany,
Aby wznosić nowe pienia:
Każdy człek — każdy brat
Niech żyje Równości Świat.

Dax d. 3 Maja 1834 r.

Leopold Turowski.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Leopold Turowski.