Pieśń (Pieśni bezimienne)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Anonimowy
Tytuł Pieśń
Pochodzenie Dywan wschodni, dział Persya
Redaktor Antoni Lange
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1921
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Aleksander Chodźko
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)Cały dział Persya
Pobierz jako: Pobierz Cały dział Persya jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały dział Persya jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały dział Persya jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron


PIEŚŃ.

Witaj słoneczko, witaj chmureczko
Na jasnem niebie Nisanu:
Ty promyk ziejesz, ty deszczyk siejesz
Na pierś oazy Iranu.
Z morskiego łona koncha zbudzona
Wybiega, usta otwiera:
Z kropel deszczowych, z blasków słońcowych
Jasną perełkę wybiera.
Choć znów ją wały, na głąb porwały
Choć ją wiatr z głębi wyruszy —
Lśni w niej perełka, lśnią w niej światełka,
Póki się koncha nie skruszy.
Ach, twoje oczy — ich blask uroczy
Nad słońce milej patrzały
Ach twe wyrazy nad deszcz oazy
Milej w mą duszę padały.
Słodko uśpione i niezbudzone
Serce wywołał dźwięk nowy —
Pogodę miłą — i rozkosz piło
Z twych oczu, z twojej rozmowy.

Choć losu fala serce oddala —
Choć wyje wicher katuszy:
Trwa pamięć chwili, coś my przeżyli,
Póki się serce nie skruszy.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: anonimowy i tłumacza: Aleksander Chodźko.